Życie z kotem: kto tu naprawdę rządzi?
Mieszkanie z kotem to cicha umowa: nie jesteś tu szefem, bardziej współuczestnikiem. Z czasem role się rozmazują, a twoja codzienność, przestrzeń, a często i rytm snu podlegają subtelnym (czasem mniej subtelnym) negocjacjom.
Parisi i jego „Off the Mark” – mruczące obserwacje
Mark Parisi w swojej długotrwałej serii „Off the Mark” często wraca do tej relacji. Jeden kadr i trafne puentowanie wystarczą, by wyłapać te drobne, absurdalnie znajome momenty, które aż trudno uznać za zmyślone — od razu je rozpoznajesz.
Gorszki humor bez przesady
W najnowszym zestawie kotowych komiksów Parisi jeszcze głębiej zagląda w dziwny rytm wspólnego życia z istotą, która potrafi być pieszczotliwa, obojętna i zupełnie nieracjonalna — często w ciągu tej samej minuty. Nie ma tu zbędnego tłumaczenia ani wymuszonych wejść, są za to cięte obserwacje, które trafiają od razu.
Skupienie na jednym, znajomym momencie
Humor działa, bo nie stara się za bardzo. Każdy rysunek skupia się na jednym momencie — takim, którego możesz nie zauważyć, dopóki nie zdarzy się po raz piąty. Kot upominający się o uwagę w najgorszym możliwym momencie, zachowujący się jak lokator z większym stażem, albo zmieniający nastrój bez widocznej przyczyny — to wszystko jest prezentowane dokładnie tak, jak ma to w zwyczaju w prawdziwym życiu.
Materiały z życia wzięte
Wiele z tych gagów pochodzi z doświadczeń samego Parisi, zwłaszcza obserwacji jego kota Purrsy’ego, który ciągle dostarcza pomysłów. I to widać: komiksy nie są przesadzone dla efektu, raczej zapisane z odrobiny zdystansowanej życiowej obserwacji, która jedynie potrzebowała podpisu.
Czysta kreska i suchy dowcip
Parisi wyróżnia się prostymi, przemyślanymi obrazami i suchym poczuciem humoru. Wyłapuje małe detale wspólnego życia z kotami — te, które chwilowo irytują, ale potem trudno się z nich nie śmiać.
Reklama
Współistnienie zamiast kontroli
W końcu dzielenie domu z kotem to nie kontrola, a adaptacja. I w tym właśnie tkwi cała magia — mimo wszystkich dziwactw, to działa.
Galeria komiksów





































Reklama
Życie z kotem: kto tu naprawdę rządzi?
Mieszkanie z kotem to cicha umowa: nie jesteś tu szefem, bardziej współuczestnikiem. Z czasem role się rozmazują, a twoja codzienność, przestrzeń, a często i rytm snu podlegają subtelnym (czasem mniej subtelnym) negocjacjom.
Parisi i jego „Off the Mark” – mruczące obserwacje
Mark Parisi w swojej długotrwałej serii „Off the Mark” często wraca do tej relacji. Jeden kadr i trafne puentowanie wystarczą, by wyłapać te drobne, absurdalnie znajome momenty, które aż trudno uznać za zmyślone — od razu je rozpoznajesz.
Gorszki humor bez przesady
W najnowszym zestawie kotowych komiksów Parisi jeszcze głębiej zagląda w dziwny rytm wspólnego życia z istotą, która potrafi być pieszczotliwa, obojętna i zupełnie nieracjonalna — często w ciągu tej samej minuty. Nie ma tu zbędnego tłumaczenia ani wymuszonych wejść, są za to cięte obserwacje, które trafiają od razu.
Skupienie na jednym, znajomym momencie
Humor działa, bo nie stara się za bardzo. Każdy rysunek skupia się na jednym momencie — takim, którego możesz nie zauważyć, dopóki nie zdarzy się po raz piąty. Kot upominający się o uwagę w najgorszym możliwym momencie, zachowujący się jak lokator z większym stażem, albo zmieniający nastrój bez widocznej przyczyny — to wszystko jest prezentowane dokładnie tak, jak ma to w zwyczaju w prawdziwym życiu.
Materiały z życia wzięte
Wiele z tych gagów pochodzi z doświadczeń samego Parisi, zwłaszcza obserwacji jego kota Purrsy’ego, który ciągle dostarcza pomysłów. I to widać: komiksy nie są przesadzone dla efektu, raczej zapisane z odrobiny zdystansowanej życiowej obserwacji, która jedynie potrzebowała podpisu.
Czysta kreska i suchy dowcip
Parisi wyróżnia się prostymi, przemyślanymi obrazami i suchym poczuciem humoru. Wyłapuje małe detale wspólnego życia z kotami — te, które chwilowo irytują, ale potem trudno się z nich nie śmiać.
Współistnienie zamiast kontroli
W końcu dzielenie domu z kotem to nie kontrola, a adaptacja. I w tym właśnie tkwi cała magia — mimo wszystkich dziwactw, to działa.
Galeria komiksów





















































