25 zabawnych komentarzy nauczycieli, które pokazują ich poczucie humoru

Już samo otrzymanie sprawdzonego testu potrafi wywołać nagły, nieprzyjemny dreszcz. Nawet jeśli minęło już sporo czasu od szkolnej ławy, gdzieś w pamięci mogą odżyć wspomnienia powodujące gęsią skórkę i ścisk w żołądku. Niektórzy nauczyciele potrafią jednak złagodzić atmosferę, dopisując do kartkówek zabawne komentarze, rysunki lub krótkie żarciki — dzięki czemu zamiast od razu wyrzucić pracę, często się do niej uśmiechniemy.

Na szczęście kreatywność takich nauczycieli została uwieczniona na zdjęciach i trafiła do internetu. Usiądź wygodnie, nie analizuj zbyt serio zadań, tylko przejrzyj tę kolekcję szkolnych kąśliwych komentarzy i rysunków. Jeśli coś szczególnie przypadnie ci do gustu — zapamiętaj, a może podzielisz się własną historią.

Brat znajomego oddał „jednostronicowy esej”, myśląc, że przechytrzył system. Nauczyciel miał z tego zabawę

Błogosławieństwo dla tego nauczyciela

Agent P(unkty)

Choć dziś egzaminowanie kojarzy nam się głównie ze szkolnymi arkuszami, wcześniejsze pokolenia mierzyły się z dużo surowszymi formami sprawdzania wiedzy. Na przykład w Chinach istniały przedśredniowieczne egzaminy urzędnicze (keju), podczas których kandydatów praktycznie zamykano na kilka dni, żeby uniemożliwić ściąganie. Może przynajmniej mogli mieć przy sobie coś do jedzenia i nocnik.

Cała procedura była tak rygorystyczna, że zdarzały się przypadki, gdy zmarłych kandydatów usuwano z terenu egzaminu. Trudno dziś stwierdzić, jak często to miało miejsce, ale wysiłek i stres związany z egzaminem musiały kosztować wiele ofiar. Nawet zdrowi uczestnicy mogli się narazić na utratę szansy — wystarczyło zacytować klasykę literatury nieprecyzyjnie, by zostać zdyskwalifikowanym.

Dlaczego Saturn ma pierścienie?

Jako nauczyciel przyrody dla klas 8–9 zauważyłem, że uczniowie często rysują na kartkach. Gdy tylko trafiałem na rysunek, coś do niego dopisywałem

Mój nauczyciel algebry jest wielkim fanem Władcy Pierścieni. Żeby dopełnić jego kolekcję… kupiłem mu pieczątkę, która rządzi wszystkimi

W Europie pomysł egzaminów zaczął się szerzej pojawiać później. Uznaje się, że Uniwersytet Boloński, działający od średniowiecza, miał już półformalny system sprawdzania wiedzy w XII wieku. Poza nielicznymi przykładami egzaminy na kontynencie były nieregularne, a dopiero w XVIII wieku stały się powszechniejsze w różnych instytucjach edukacyjnych — co, jak pamiętamy, nie zawsze napawało radością uczniów.

Reklama

Mam na to sposób — cokolwiek działa, jest dobre

Mój współlokator jest nauczycielem. Tak poprawił test z matematyki ucznia z klasy 10

Uczeń napisał na teście „#yolo”. Oto odpowiedź nauczyciela

W XIX wieku, a konkretnie w Brytyjskich Indiach, pojawiła się idea masowego, zunifikowanego egzaminu kompetencyjnego, która potem przeniknęła do administracji publicznej i systemów szkolnych na całym świecie. System ocen literowych (A–F), który znają niektórzy studenci, ma swoje początki m.in. w Mount Holyoke College w Massachusetts. W wielu krajach jednak bardziej intuicyjne okazały się systemy punktowe lub numeryczne.

Ten nauczyciel zna memy

Nadżarłem dziurę w teście z matematyki. Oto co narysował mój nauczyciel

Poprosiliśmy naszego nauczyciela biologii o najzabawniejszą odpowiedź, jaką kiedyś ktoś napisał na teście — nie zawiódł

Nauczyciel dopisał: „Zaimponuj jej, mówiąc, że azot atmosferyczny można wykorzystać do starzenia artefaktów. U mnie działa za każdym razem — Mr. J”.

Wielu rysunków i komentarzy tutaj to reakcje nauczycieli na improwizowane szkice uczniów. Część uczniów z kolei próbowała oszukać system, starając się przyciągać jak najmniej uwagi do odpowiedzi — klasyczne ściągi, ukryty telefon czy wymyślne kody porozumiewawcze. W miejscach rozciągających się przez różne strefy czasowe niektórzy uczniowie wysyłali zdjęcia egzaminów do stref czasowych, które pisały test później.

Mój nauczyciel rachunku zmasakrował mój golfowy projekt na teście

Chapeau mojemu nauczycielowi fizyki

Mój kuzyn jest nauczycielem i wrzucił to dziś

Oprócz prób oszustw, większość z nas zna dobrze scenariusze: zadania matematyczne, wypracowania, testy wielokrotnego wyboru — ten ostatni wydaje się czasem oazą prostoty, bo można zgadywać. Statystyki jednak pokazują, że próba „intuicyjnego” strzału nie zawsze się opłaca; choć pamiętamy momenty, kiedy zmieniliśmy poprawną odpowiedź na błędną, ogólnie poprawianie odpowiedzi często działa na naszą korzyść.

Nauczyciel mojego syna jest dumny ze mnie

Mój nauczyciel angielskiego zauważył mój rysunek, więc ja zauważyłem jego

Nawet frustracja nie zasługuje na nijakość

Inny powód, dla którego testy wielokrotnego wyboru dawały poczucie bezpieczeństwa, to możliwość losowego typowania. Niestety wykreowano też systemy punktowania, w których wynik jest korygowany o liczbę błędnych odpowiedzi podzieloną przez średnią liczbę możliwych odpowiedzi — czyli typowe „strzelanie” już nie daje tak łatwych punktów.

Zadanie matematyczne rozwiązane

Mam tradycję z nauczycielem: rysujemy sobie memy na egzaminach. Oto kolejny

Jeden z moich uczniów nie podał żadnych danych w ocenie. Dałem mu prezent

Oszuści nigdy nie wygrywają… chyba że zastosują się do tej rady

Próbujesz być śmieszny, a nauczyciel odpala ripostę

Uczeń zapomniał narysować ogon

Cóż — warto było spróbować

Nauczyciel odpisał: „Wygląda na to, że twój ninja potrzebował więcej treningu (a ty więcej nauki). To jest prawdziwy ninja.”

Reklama

Skomentuj
PRZEWIŃ W DÓŁ, ABY PRZECZYTAĆ NASTĘPNY ARTYKUŁ
Wyślij znajomemu