Nie kombinuj — bo się przekonasz. Życie uczy nas na wiele sposobów: lepiej oszczędzić czas, zdrowie i nerwy, ucząc się na błędach innych, ale czasem sami popełniamy gafy, które szybko dają o sobie znać.
1
Nie wystarczy wejść na coś — trzeba też umieć z tego zejść.
2
HR — Dział kadr. Od tamtej pory już im nie ufam.
3
Nie przypinaj dwóch bardzo energicznych psów do kierownicy hulajnogi, żeby sprawdzić, czy nadawałyby się na psy zaprzęgowe.
4
Badania pokazują, że strach i lęk zmniejszają skłonność do ryzyka, choć siła tego efektu bywa różna. Jeśli zaś chodzi o podejmowanie wyzwań, warto ryzykować z głową: oszacuj realne niebezpieczeństwo i przygotuj plan awaryjny, by zwiększyć szanse na powodzenie.
5
Przejeżdżanie przez stojącą wodę — fakt, auto przed tobą przejechało, ale to nie znaczy, że u ciebie też się uda.
6
Nie pracuj na pełny etat i równocześnie studiuj na pełny etat. Myślałem, że dam radę — mózg i ciało miały inne zdanie. Nocne ataki paniki, agorafobia, zawroty głowy. Lekarz powiedział: robisz za dużo. Miał rację.
Reklama
7
Samotne wędrówki po Islandii i nadmierna pewność siebie. Najgroźniejszym turystą bywa ten zbyt pewny siebie — zgubiłem się, nie wziąłem jedzenia, utknąłem na zboczu, kilkanaście osób musiało mnie ratować. Nigdy więcej.
8
Trzeba znaleźć równowagę między ostrożnością a korzystaniem z życia. Chronić się rozsądnie, ale nie żyć wiecznie w lęku przed każdym możliwym zagrożeniem.
9
Motocykle. Nieważne, jak dobrze jeździsz — na drodze są inni kierowcy, a niektórzy to idiotyzm w czystej formie.
10
Jako ratownik mówię: sprężyny w drzwiach garażowych — zostaw to fachowcowi.
11
Nie ignoruj ochronników słuchu, kiedy trzeba — tinnitus potrafi zrujnować życie.
12
Większość podstawowych zasad bezpieczeństwa znamy: patrz w obie strony przed przejściem, nie jedz zepsutego jedzenia, unikaj dzikich zwierząt, dbaj o sen i relacje. Możemy przygotować się na najczęstsze zagrożenia, ale nie przewidzimy wszystkiego — to nie powód, żeby zamykać się w domu, tylko przypomnienie, by żyć ostrożnie, lecz odważnie.
13
Alkohol — 22 lata picia, 18 miesięcy trzeźwości.
14
Uważaj — koleżanki i koledzy z pracy to nie zawsze prawdziwi przyjaciele. Gdy w grę wchodzą pieniądze lub władza, ludzie potrafią być fałszywi.
15
Pracownicy służby celnej — mają niewiele poczucia humoru. Nie pytaj, skąd wiem.
16
Depresja — potrafi cię naprawdę zniszczyć.
17
Pisanie SMS-ów podczas jazdy. Miałem szczęście, że nikogo nie zabiłem. Od tamtej pory już nigdy nie patrzyłem w telefon za kółkiem.
18
Skorzystaj z prawa do milczenia. Nie wygaduj się bez potrzeby.
19
Byłem z żoną w oceanie, siedzieliśmy na płyciźnie. Zauważyłem coś dużego i pomyślałem, że to rekiny — okazały się delfinami, ale od tamtej pory jestem dużo bardziej ostrożny w morzu.
20
Gniazda żółtych os w ziemi — zapłać komuś w kombinezonie, żeby je usunął bezpiecznie.
21
Łatwo zabłądzić w lesie — oddaliłem się lekko od obozu w poszukiwaniu grzybów, zrobiło się ciemno, a ja nie mogłem znaleźć drogi powrotnej. Spędziłem najdłuższe 90 minut w życiu, nim usłyszałem odgłos samochodu i wydostałem się na drogę. Nigdy tego nie bagatelizuj.
22
Odwrócone cofnięcie wody podczas huraganu — morze potrafi się cofnąć na wiele kilometrów, a potem wrócić z olbrzymią siłą. Nie baw się przy wodzie, gdy zbliża się sztorm.
23
Jeżeli starszy mężczyzna ma zniekształcony nos czy „kalafiorowe” ucho, daruj mu zaczepki. Tacy ludzie często przeszli wiele — nie warto ryzykować.
24
Pitbulle. Nasz pies przez lata był spokojny, aż pewnego dnia zagryzł starego psa rodziny. Od tamtej pory nie chcę mieć takich ras w domu i nie rozumiem, jak ktoś pozwala dzieciom bawić się bez nadzoru z takimi psami.
25
Przepracowanie i wyczerpanie potrafią zrujnować zdrowie. Pracowałem po 80–100 godzin tygodniowo i pewnego dnia organizm po prostu się zbuntował — obudziłem się w szpitalu i pół roku dochodziłem do siebie.
26
Gęsi — jako dzieciak nauczyłem się, że to jedne z najbardziej agresywnych ptaków.
27
Bezpieczeństwo pieszego. Zostałem potrącony przez samochód; po reanimacji i śpiączce musiałem uczyć się chodzić i mówić od nowa. Teraz zawsze potrójnie sprawdzam, nawet gdy mam pierwszeństwo.
28
Agresja na drodze — ktoś mnie ścigał i groził, że mnie zastrzeli. To był ostatni raz, kiedy podniosłem głos za kierownicą.
29
Nie igrać z oceanem. Siedziałem na skale za blisko wody, fala porwała mnie — myślałem, że to koniec, ale wyrzuciło mnie na brzeg. Od tamtej pory dużo lepiej szanuję siłę morza.
30
Wspólne mieszkanie z ludźmi, których ledwo znasz — robiłem to przez lata z konieczności, teraz, mając swoje miejsce, czuję się wolny.
31
Piły łańcuchowe. Po wypadku już nie lubię ich dźwięku — przeciąłem sobie nogę.
32
Odwodnienie i przegrzanie — trafiłem do ambulansu pokryty lodem i z ciemnym moczem. Powrót do pełnej sprawności był trudnym, ale ogromnym osobistym zwycięstwem.
33
Niedobór snu. Prawie zginąłem w wypadku samochodowym, potem popadłem w zaburzenia psychiczne. Po prostu głupota — są lepsze sposoby na poszukiwanie adrenaliny.
Masz własne lekcje życia, które cię czegoś nauczyły? Podziel się doświadczeniem — warto uczyć się na cudzych błędach, ale i na własnych przecież.
Reklama
Nie kombinuj — bo się przekonasz. Życie uczy nas na wiele sposobów: lepiej oszczędzić czas, zdrowie i nerwy, ucząc się na błędach innych, ale czasem sami popełniamy gafy, które szybko dają o sobie znać.
1
Nie wystarczy wejść na coś — trzeba też umieć z tego zejść.
2
HR — Dział kadr. Od tamtej pory już im nie ufam.
3
Nie przypinaj dwóch bardzo energicznych psów do kierownicy hulajnogi, żeby sprawdzić, czy nadawałyby się na psy zaprzęgowe.
4
Badania pokazują, że strach i lęk zmniejszają skłonność do ryzyka, choć siła tego efektu bywa różna. Jeśli zaś chodzi o podejmowanie wyzwań, warto ryzykować z głową: oszacuj realne niebezpieczeństwo i przygotuj plan awaryjny, by zwiększyć szanse na powodzenie.
5
Przejeżdżanie przez stojącą wodę — fakt, auto przed tobą przejechało, ale to nie znaczy, że u ciebie też się uda.
6
Nie pracuj na pełny etat i równocześnie studiuj na pełny etat. Myślałem, że dam radę — mózg i ciało miały inne zdanie. Nocne ataki paniki, agorafobia, zawroty głowy. Lekarz powiedział: robisz za dużo. Miał rację.
7
Samotne wędrówki po Islandii i nadmierna pewność siebie. Najgroźniejszym turystą bywa ten zbyt pewny siebie — zgubiłem się, nie wziąłem jedzenia, utknąłem na zboczu, kilkanaście osób musiało mnie ratować. Nigdy więcej.
8
Trzeba znaleźć równowagę między ostrożnością a korzystaniem z życia. Chronić się rozsądnie, ale nie żyć wiecznie w lęku przed każdym możliwym zagrożeniem.
9
Motocykle. Nieważne, jak dobrze jeździsz — na drodze są inni kierowcy, a niektórzy to idiotyzm w czystej formie.
10
Jako ratownik mówię: sprężyny w drzwiach garażowych — zostaw to fachowcowi.
11
Nie ignoruj ochronników słuchu, kiedy trzeba — tinnitus potrafi zrujnować życie.
12
Większość podstawowych zasad bezpieczeństwa znamy: patrz w obie strony przed przejściem, nie jedz zepsutego jedzenia, unikaj dzikich zwierząt, dbaj o sen i relacje. Możemy przygotować się na najczęstsze zagrożenia, ale nie przewidzimy wszystkiego — to nie powód, żeby zamykać się w domu, tylko przypomnienie, by żyć ostrożnie, lecz odważnie.
13
Alkohol — 22 lata picia, 18 miesięcy trzeźwości.
14
Uważaj — koleżanki i koledzy z pracy to nie zawsze prawdziwi przyjaciele. Gdy w grę wchodzą pieniądze lub władza, ludzie potrafią być fałszywi.
15
Pracownicy służby celnej — mają niewiele poczucia humoru. Nie pytaj, skąd wiem.
16
Depresja — potrafi cię naprawdę zniszczyć.
17
Pisanie SMS-ów podczas jazdy. Miałem szczęście, że nikogo nie zabiłem. Od tamtej pory już nigdy nie patrzyłem w telefon za kółkiem.
18
Skorzystaj z prawa do milczenia. Nie wygaduj się bez potrzeby.
19
Byłem z żoną w oceanie, siedzieliśmy na płyciźnie. Zauważyłem coś dużego i pomyślałem, że to rekiny — okazały się delfinami, ale od tamtej pory jestem dużo bardziej ostrożny w morzu.
20
Gniazda żółtych os w ziemi — zapłać komuś w kombinezonie, żeby je usunął bezpiecznie.
21
Łatwo zabłądzić w lesie — oddaliłem się lekko od obozu w poszukiwaniu grzybów, zrobiło się ciemno, a ja nie mogłem znaleźć drogi powrotnej. Spędziłem najdłuższe 90 minut w życiu, nim usłyszałem odgłos samochodu i wydostałem się na drogę. Nigdy tego nie bagatelizuj.
22
Odwrócone cofnięcie wody podczas huraganu — morze potrafi się cofnąć na wiele kilometrów, a potem wrócić z olbrzymią siłą. Nie baw się przy wodzie, gdy zbliża się sztorm.
23
Jeżeli starszy mężczyzna ma zniekształcony nos czy „kalafiorowe” ucho, daruj mu zaczepki. Tacy ludzie często przeszli wiele — nie warto ryzykować.
24
Pitbulle. Nasz pies przez lata był spokojny, aż pewnego dnia zagryzł starego psa rodziny. Od tamtej pory nie chcę mieć takich ras w domu i nie rozumiem, jak ktoś pozwala dzieciom bawić się bez nadzoru z takimi psami.
25
Przepracowanie i wyczerpanie potrafią zrujnować zdrowie. Pracowałem po 80–100 godzin tygodniowo i pewnego dnia organizm po prostu się zbuntował — obudziłem się w szpitalu i pół roku dochodziłem do siebie.
26
Gęsi — jako dzieciak nauczyłem się, że to jedne z najbardziej agresywnych ptaków.
27
Bezpieczeństwo pieszego. Zostałem potrącony przez samochód; po reanimacji i śpiączce musiałem uczyć się chodzić i mówić od nowa. Teraz zawsze potrójnie sprawdzam, nawet gdy mam pierwszeństwo.
28
Agresja na drodze — ktoś mnie ścigał i groził, że mnie zastrzeli. To był ostatni raz, kiedy podniosłem głos za kierownicą.
29
Nie igrać z oceanem. Siedziałem na skale za blisko wody, fala porwała mnie — myślałem, że to koniec, ale wyrzuciło mnie na brzeg. Od tamtej pory dużo lepiej szanuję siłę morza.
30
Wspólne mieszkanie z ludźmi, których ledwo znasz — robiłem to przez lata z konieczności, teraz, mając swoje miejsce, czuję się wolny.
31
Piły łańcuchowe. Po wypadku już nie lubię ich dźwięku — przeciąłem sobie nogę.
32
Odwodnienie i przegrzanie — trafiłem do ambulansu pokryty lodem i z ciemnym moczem. Powrót do pełnej sprawności był trudnym, ale ogromnym osobistym zwycięstwem.
33
Niedobór snu. Prawie zginąłem w wypadku samochodowym, potem popadłem w zaburzenia psychiczne. Po prostu głupota — są lepsze sposoby na poszukiwanie adrenaliny.
Masz własne lekcje życia, które cię czegoś nauczyły? Podziel się doświadczeniem — warto uczyć się na cudzych błędach, ale i na własnych przecież.

















