Ta rodzina od 5 lat robi „życiowe” kartki świąteczne i stają się bardziej szalone, gdy dzieci dorastają!

Stanleyowie to rodzina z Charlotte w Północnej Karolinie, która na Święta używa zabawnego formatu, aby uchwycić istotę wychowywania chłopców, a w tym roku do zabawy przyłączyła się mała siostrzyczka.

„Za pierwszym razem, gdy próbowaliśmy zrobić „tradycyjną” fotkę na kartki świąteczne, mieliśmy zabawnie złe wyniki.” – powiedział Jonathan Stanley. „Byliśmy młodymi rodzicami z rocznym dzieckiem i wszystko poszło nie tak – przez cały czas płakało, było wietrznie, oświetlenie ciągle się zmieniało. Jeśli dwójka z nas wyglądało dobrze, trzeci zamrugał. Śmialiśmy się tak bardzo, jak kiepskie są zdjęcia, że ​​zdecydowaliśmy się wysłać je takie, jakie były, a nasza rodzina to pokochała. Stąd zrodziła się tradycja – zamiast próbować wysłać doskonałe kartki, wysyłamy coś, co reprezentuje chaos rodzicielstwa.”

„Najpierw moja żona wywróciła oczami i powiedziała, że ​​możemy spróbować.” – powiedział. „Nie miałem pojęcia, czy scena ma sens, czy też jest zabawna, ale poszliśmy na to i po prostu zadziałało. Dzieci to uwielbiają, ale kiedy widzą końcowy produkt, muszę ciągle przypominać im, że to nieprawda i nie powinny próbować tego w prawdziwym życiu. Martwię się czasami, że wkładam złe pomysły w ich głowy!”

Na powierzchni Jonathan stara się, aby scena wyglądała estetycznie „tak, jakby była to reklama”. Magia dzieje się jednak, gdy spojrzysz trochę bliżej i zdasz sobie sprawę, że życie tej rodziny jest całkowicie poza kontrolą. „Dbam również o to, aby był jak najbardziej realistyczny – większość zdjęć jest robiona praktycznie i staram się zminimalizować wymagane do tego celu edycje w programach do uzyskania najlepszych rezultatów. Dzisiaj większość ludzi ma silne wyczucie, gdy rozpoznaje, że coś jest nieuczciwe, więc celem jest sprawić, by było na tyle prawdziwe, że będą kwestionować, jak to zrobiliśmy.”

„Najtrudniejszą sprawą jest sprawienie, by dzieci spojrzały we właściwe miejsce i trzymały właściwą pozycję – zwłaszcza gdy były młodsze.” – dodał Jonathan. „Używamy wielu sztuczek, takich jak umieszczanie dzwonków na słupku, a następnie trzymanie go tam, gdzie musi być ich spojrzenie itp. Upewniając się również, że nie uderzają w statyw podczas fotografowania – łatwiej to powiedzieć niż zrobić, gdy masz dwóch chłopców biegających bez przerwy przez całe godziny. Fotografujemy każde dziecko indywidualnie, a następnie łączymy je wszystkie razem… ale jeśli statyw się podskoczy, rujnuje efekt i musimy zacząć od nowa.”

„Nasi przyjaciele i rodzina byliby rozczarowani, gdybyśmy wrócili do normalnych kartek w tym momencie. To także świetny salon kreatywny, a gdy dzieci będą już trochę starsze, otworzą się szalone możliwości, które nie są możliwe w przypadku czterolatka i malutkiego dziecka.”

„Sądzę, że w głębi duszy wszyscy nienawidzą próby zdobycia idealnej fotografii na kartki świąteczne.” – podsumował. „To prawie niemożliwe, jeśli masz małe dzieci – więc ludzie doceniają kartkę, która podkreśla wyzwania związane z rodzicielstwem i odkrywaniem ich. Ponadto wiele osób zdaje się doceniać fakt, że kartki są fajną rzeczą, którą robimy razem jako rodzina. W końcu rodzina, która gra razem, pozostaje razem!”

Reklama

Chcesz więcej?