10 brutalnie szczerych komiksów, podsumowujących uroki rodzicielstwa.

Yllya to utalentowana francuska ilustratorka, kochająca żona i szczęśliwa mama 3-letniej dziewczynki. W zeszłym roku, niemal przypadkiem, rozpoczęła tworzenie swojego pierwszego internetowego komiksu na temat życia rodzinnego i wychowywania małego dziecka. Codzienne domowe historie złożyły się na ciekawą kolekcję prac, które do dziś publikuje na swoim Instagramie. Sukcesy ilustracji artystki stale motywują ją do tworzenia kolejnych prac, a niezawodna rodzina stanowi dla niej niemal niewyczerpane źródło inspiracji. Prezentujemy najlepsze z jej ostatnich komiksów!

1.

„- Uważaj na tej huśtawce! Nie chcę dzisiaj jechać do szpitala! Przepraszam za ten hałas…
– Proszę nie przepraszać, doskonale rozumiem. Mój złamał nogę w zeszłym roku na zjeżdżalni…
– Strasznie ryzykują, to jest szalone!
– Oni nie są świadomi ryzyka! Ile lat ma twój?
– 37, a pani?
– 82.
– Mamusiu, co robi tata?”

2.

„- Czekaj! Czas do łóżka!
– Nieee!
(godzinę później)
– Tęsknię za nią…
– To syndrom sztokholmski.”

Reklama

3.

„- Słuchajcie, dzisiaj mamy wieczór z pizzą!
– Woohoo, wieczorna pizza!
– Pizza jest niedobra…
(…)
– Uczciwie zawiadamiam, że załączony produkt nie spełni państwa oczekiwań…”

4.

„- Chodź tu!
– Co?
– Zobacz… nawiązują więź!
– Zrozumiałeś? Zawołam ich o 4:00 nad ranem… a o 5:00 będziesz miauczał głośno przez 15 minut!
– Przyjąłem!”

5.

„- Mamusiu, spójrz na mój rysunek!
– Jest piękny, kochanie!
– Zauważyłeś, jakie postępy zrobiła w ciągu ostatnich kilku tygodni?
– Tak… niedługo to ona zacznie rysować komiksy o tobie!
(…)
– Nie, proszę! Nie rób tego!
– Moje przybory do rysowania!”

6.

„- Tatusiu?
– Tak, dziecko?
– Kocham cię!
– Ach, ja też cię kocham!
(rodzicielska zasada nr 362: uważaj na uściski od tyłu)”

Reklama

7.

„- Wezmę to, mamusiu!
– Ok.
– Wszystko w porządku? Potrzebujesz pomocy?
– Nie! Nie potrzebuję pomocy! Jestem już dużą dziewczynką!
– To najbardziej urocze uparte maleństwo, jakie kiedykolwiek widziałam…
– Zrobiłem zdjęcie…”

8.

„Dzień 1.
– Ile włosów! Będzie niedługo potrzebować fryzjera!
– Nie jestem na to gotowa…
6 miesięcy później.
– Może czas obciąć włosy?
– Nie jestem na to gotowa…!
18 miesięcy później.
– Ona naprawdę potrzebuje…
– Nadal nie jestem gotowa!
2 lata później.
– Strzyżenie!
– Niegotowa!”

9.

„- Słuchaj, rozumiem, że nie chcesz, żeby się rozchorowała… ale ona ledwo się rusza.
– Normalnie się rusza! Kochanie, pokaż tatusiowi, jak się poruszasz.
– Widzisz?
(…)
– Ok… może zdejmę jej szalik…
– Ratunku! Nie mogę wstać!”

10.

„- Mamusiu, mogę dać trochę chleba gołębiom?
– Jasne!
(…)
– Mamusiu!”

Reklama
Chcesz więcej?